sobota, 23 maja 2015

BEST FRIEND

Hej wszystkim!

Tak jak mówiłam, będę tutaj kiedy chcę i mam czas oczywiście. Cały tydzień zbierałam się, żeby coś napisać, ale jakoś nie umiałam, miałam jakąś blokadę. Ale dzisiaj nie ten temat.
Macie jakieś zwierzątko w domu czy nawet poza?
Ja mam królika (ups kolejna tajemnica wyjawniona). Odkąd go mam, jakoś nigdy nie zdarzyło mi się poczuć takiej wyjątkowej więzi z nim. Dzisiaj wieczorem zmieniło się to o 180 stopni.
Podczas prostego głaskania go, poczułam coś dziwnego. Pierwszy raz od 2 lat zobaczyłam jak bardzo jesteśmy ze sobą związani i zaprzyjaźnieni.
Czuliście kiedyś coś takiego?
Koniecznie napiszcie mi w komentarzach!
Powiedzcie mi czy wy też w swoich zwierzakach dostrzegacie przyjaciół!

Polish girl xxx

niedziela, 17 maja 2015

VERY IMPORTANT PERSON

Hej wszystkim!

Z góry dziękuję za duży (jak dla mnie) odzew pod wcześniejszym postem! Nie spodziewałam się tego i jestem bardzo szczęśliwa, że postanowiliście otworzyć się w komentarzach. Pamiętajcie to nie tylko mój blog, ale i wasz! To Wy pomagacie mi w dalszym doskonaleniu notek i w ogóle! Bardzo wam z serca dziękuję!

Okay podziękowania i miłe słowa już były, więc czas zacząć dzisiejszą notkę.
Każdy z nas ma lub miał w swoim życiu kogoś, kogo zawsze się mógł poradzić, czy poprostu się wygadać. Ja miałam taką osobę. To była moja prababcia. Pomimo tego, że zmarła jak byłam młodsza to i tak przekazała mi wiele cennych lekcji, z których dopiero teraz wyciągam wnioski. Ostatnio znalazłam zdjęcie jak trzyma mnie jako maluszka na rękach. Nie uwierzycie, ale w tamtym momencie coś we mnie pękło i płakałam jak małe dziecko. To właśnie w tamtej chwili uświadomiłam sobie, że teraz potrzebuje jej najbardziej. Niestety teraz pozostały mi wspomnienia i opowieści o niej.
Ale do czego zmierzam. Chcę wam przez to powiedzieć, że nie ważne ile macie lat, czy rozumu, to na pewno jest w waszym życiu ta "niepowtarzalna i niezwykła" osoba. Może teraz czy kiedyś jej nie dostrzegaliście, ale ona była. Czasem poprostu potrzeba czasu na odnalezienie kogoś takiego. Ja potrzebowałam jakiś ośmiu lat.
Mam dla was taką malutką radę! Jeśli odkryjecie tak ważną dla was osobę to obejmijcie sobie jej słowa za swój dotychczasowy autorytet. To w trudnych, jak i szczęśliwych chwilach pomaga!

Koniecznie napiszcie mi w komentarzach czy odnaleźliście tą niezwykłą osobę. Ja przedstawiłam wam moją krótką historię.

Polish Girl xxx

P.S Macie jakiś pomysł na pożyteczne zorganizowanie dnia? Dajcie mi znać w komentarzach :)


sobota, 16 maja 2015

BRUTAL LIFE


Cześć wszystkim!

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego przychodzą takie chwile, kiedy jesteśmy zdołowani, smutni i cierpimy przez jakąś drobnostkę?
Ostatnimi dniami snułam się po domu i szkole zamyślona, smutna i nie mogłam się na niczym skoncentrować. Zauważyli to nie tylko moi najbliżsi, ale również osoby mniej uczestniczące w moim życiu. Nie do końca umiem wam wytłumaczyć jak się czułam. Na 100% każdy z was miał taki dołek psychiczny.
Na początku za swój stan obwiniałam kłótnię z przyjacielem, ale pogodziłam się z nim, a to wewnętrzne "cierpienie" dalej dawało o sobie znać.
Teraz zapewne większość z was zapyta "A jak ta opowiastka ma się do tematu posta?".
Własnie ma. Miała ona na celu wprowadzić was w dalszy ciąg notki.
Nie powinnam wam wspominać (bo to blog anonimowy), ale jestem MOLEM KSIĄŻKOWYM. Nie takim zwykłym, nie czytam tego co wpadnie mi w ręce. Długo szukam tej jedynej książki. Czasami jest to bestseller, a czasem gdzieś głęboko ukryta na półce książka. Ale dzisiaj nie o tym. Zawsze rozumiałam jak życie jest okropne, zdołałam kilka razy się o to otrzeć, ale nigdy nie myślałam o nim jako o czymś "brutalnym". Z wyboru jestem optymistką, do wszystkiego staram się znaleźć rozwiązanie. Ale nasuwa się tutaj pytanie. Dlaczego nawiązałam do książek? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta.
Jak szukam tej "jedynej" na daną chwilę książki to przeważnie ma ona wątek; czy życiowy, czy miłosny. I tak jak powinno być większość kończy się happy endem! Ale analizując naszą szczęśliwą lekturę, zadajmy sobie jedno pytanie "Czy tak wydarzy się w prawdziwym życiu?" no pewnie, że nie! Szczerze mówiąc nigdy nie patrzyłam na to wszystko pod tym kątem.
Po przeczytaniu ostatniej książki, takim wręcz fałszywym zakończeniem uświadomiłam sobie, że chyba sto razy badziej wolę bolesną prawdę, niż literackie kłamstwo!
Pamiętajcie to co napisałam to tylko moje wewnętrzne odczucia. Napiszcie mi koniecznie w komentarzach jakie jest wasze zdanie na temat "brutalnego życia".
 Co wolicie smutną prawdę czy kłamstwo?
Polish Girl xxx

piątek, 15 maja 2015

NEW TIME

Hej wszystkim!

Witam Was na moim blogu.
Tym wyjątkowym blogu.
Pewnie większość z Was która to czyta (jeśli w ogóle ktoś czyta) zastanawia się po co. Jest tyle blogów zarówno polskich jak i zagranicznych, które są znane, więc po co mi się pchać do takiego świata.
Kiedyś moja prababcia powiedziała mi, żebym zawsze była sobą i pokazywała to, a nie bała się tego jak przyjmą to inni. I wiecie co? W tamtym momencie wydawało mi się to głupie, ale teraz już rozumiem co chciała mi w pełni powiedzieć. Jak widać potrzebowałam czasu do zrozumienia tych słów.
Każdy jest inny i powinien to pokazać, a nie chować się w cieniu. Jeszcze kilka lat temu sama dałam się przysłonić swojej "przyjaciółce"- to ona zawsze była gwiazdą towarzystwa, a ja przy niej byłam nikim. Teraz odizolowałam się od takiego towarzystwa i jestem SOBĄ.
A przechodząc do sedna, założyłam bloga, aby mieć miejsce, gdzie będę w zupełnie sobą, będę pisała co chcę i kiedy chcę- ale wiem, że ktoś to przeczyta! Blog to będzie nasze miejsce!
Więc będzie on w zupełności anonimowy.
Abym była tu naprawdę sobą.

Mam nadzieję, że nie jestem sama. Że jest mnóstwo nastolatek takich jak ja, które są lub były w podobnej sytuacji- musiały udawać kogoś innego, żeby zostać przyjętym w towarzystwie.
Byłoby mi bardzo miło jeśli również się tutaj otworzycie i będziecie sobą!

Dzięki, że ktoś tu jest! Piszcie w komentarzach jakie macie odczucia.

Polish Girl xxx

P.S Jeśli ktoś by pytał to moją inspiracją na blog była książka "Girl Online"- Zoe Sugg