Hej wszystkim!
Tak jak mówiłam, będę tutaj kiedy chcę i mam czas oczywiście. Cały tydzień zbierałam się, żeby coś napisać, ale jakoś nie umiałam, miałam jakąś blokadę. Ale dzisiaj nie ten temat.
Macie jakieś zwierzątko w domu czy nawet poza?
Ja mam królika (ups kolejna tajemnica wyjawniona). Odkąd go mam, jakoś nigdy nie zdarzyło mi się poczuć takiej wyjątkowej więzi z nim. Dzisiaj wieczorem zmieniło się to o 180 stopni.
Podczas prostego głaskania go, poczułam coś dziwnego. Pierwszy raz od 2 lat zobaczyłam jak bardzo jesteśmy ze sobą związani i zaprzyjaźnieni.
Czuliście kiedyś coś takiego?
Koniecznie napiszcie mi w komentarzach!
Powiedzcie mi czy wy też w swoich zwierzakach dostrzegacie przyjaciół!
Polish girl xxx
Hmmm. Nie nigdy nie mialam takiego uczucia. Ja ze swoim pieskiem jestem zwiazana od poczatku :)
OdpowiedzUsuńBlog z artystycznymi o profesjonalnymi sesjami zdjeciowymi. :)
Nowy post- "iris''.
http://moooneykills.blogspot.com/2015/06/iris.html
U mnie niestety było ciężej z nawiązaniem tej więzi, ale teraz jest świetnie! :)
UsuńNa marginesie masz znakomity blog, jestem pełna podziwu:)
Niestety nie mogę mieć zwierzaków, bo jestem uczulona na sierść. Jedynym wyjściem dla mnie są yorki, ale potrzebują dużo opieki, a ja niestety tyle nie mam czasu :<
OdpowiedzUsuńHej!
UsuńNiestety uczulenie na sierść to mega przykra sprawa. Miałam podejrzenie, ale nic nie wyszło.
W sumie jeśli nie yorki to pozostają również rybki lub przesłodka (jak dla mnie) świnka skinny :))